W wyniku dyskusji prowadzonej przez Maslowa głównie z czeskim psychiatrą, Stanislavem Grofem, uchodzącym za czołowego eksperta w zastosowaniu tzw. „terapii psychodelicznej”, ustalono, że najlepszym i najbardziej neutralnym pojeciem określającym owe dziedziny ludzkiego funkcjonowania bedzie termin „transpersonalne”. Oznacza ono stany i „obszary”, które wykraczają poza zwykłe, codzienne sposoby doświadczania siebie, swojej tożsamości jako tej konkretnej osoby, ograniczonej określonymi cechami, nawykami, przyzwyczajeniami, przekonaniami itp. W tym ujeciu osobowość okazuje się być jedną z możliwych, ale nie jedyną formą doświadczania swojego istnienia46 . Dlatego psychologia transpersonalna, jak wskazuje sama nazwa, zajmuje się badaniem tych właśnie poszerzonych czy zmienionych (w tym także wyższych) stanów świadomości. Poprzez „wyższe” rozumie się tutaj takie stany, które posiadają wszystkie możliwości stanów niższych plus możliwości dodatkowe. Tym samym definicja ta obejmuje szeroko rozumiane przeżycia mistyczne, niezależnie od tego, czy są one związane z kontekstem religijnym, kontaktem z naturą, procesem twórczym, czy inne. W praktycznym wymiarze psychologia transpersonalna zainteresowana jest metodami wykorzystującymi owe odmienne (także wyższe) stany świadomości w procesie rozwiązywania problemów, uczenia sie, psychoterapii, rozwoju itp. A ponieważ stany te są nieodłączne od natury ludzkiej, to również psychologie transpersonalne istnieją od dawna, tyle że wyrosły w obszarze kultur, w których duchowości przypisywano znacznie wiekszą wartość, niż na Zachodzie. Joga indyjska i tybetanska, chinskie systemy rozwoju wewnetrznego, a także sufizm mogą być tego dobrym przykładem. Każda z tych tradycji, niezależnie od ich religijnego charakteru rozwineła właściwą sobie psychologie transpersonalną i jako taka cieszy się rosnącym zainteresowaniem i uznaniem psychologii zachodniej47.
?eby jednak zrozumieć czym są zmienione stany świadomości (na przykład stany medytacyjne), trzeba ich doświadczyć. Nie ma innej możliwości. Aby pomóc to zrozumieć, mistrzowie zen czesto używają metafory palca wskazującego na Ksieżyc. Zobaczenie jak wygląda ksieżyc wymaga tego, by o d e r w a ć w z r o k o d p a l c a i s p o j r z e ć w k i e r u n k u, który ten palec wskazuje. Jeśli rozwiniemy te metafore, to łatwo zauważymy, że jeśli chce się dowiedzieć jak dokładniej wygląda powierzchnia ksieżyca, to trzeba popatrzeć w teleskop. Nastepnie zajmuje troche czasu zapoznanie się z ukształtowaniem terenu, jaki staje się wówczas widoczny. Wiemy jednak, że pó?niej przychodzi kolej na wysłanie sond orbitalnych, i wreszcie na lądowanie na Ksieżycu. Każdy z tych etapów eksploracji srebrnego globu dostarcza coraz bardziej bezpośredniej i rozległej wiedzy na jego temat. Tylko kosmonauci, którzy stąpali po jego powierzchni, wiedzą jak należy dostosować sposób poruszania się do panującej tam grawitacji i innych warunków. Tylko oni znają bezpośrednio możliwości i ewentualne niebezpieczenstwa, jakie napotyka tam człowiek. I tylko oni praktycznie i empirycznie wiedzą jak tam dolecieć oraz jak stamtąd powrócić. Szczegółowy opis podróży, pobytu na Ksieżycu lub choćby budowy teleskopu i instrukcji wyjaśniającej sposób posługiwania się nim, nie może zastąpić d o ś w i a d c z e n i a bedącego owocem odbycia tej podróży i dokonania bezpośredniej obserwacji48. Zdaniem Charlsa Tarta można rozwinąć różne systemy nauki, właściwe dla poszczególnych stanów świadomości. Oficjalna nauka Zachodu jest wiec nauką odpowiadającą dominującemu w naszej kulturze stanowi świadomości. Stan ten charakteryzuje się takim rodzajem percepcji i myślenia, który nastawiony jest przede wszystkim na technologiczne manipulowanie przyrodą. Nie licząc efektów ubocznych (np. w postaci zagrożen ekologicznych) nauka ta jest bardzo skuteczna, jeśli chodzi o panowanie człowieka nad światem materialnym. Nadal jednak pozostają zakresy ludzkich doświadczen, związanych czesto właśnie z odmiennymi stanami (czy poziomami) świadomości, gdzie mechanistyczne sposoby wyjaśniania, a nawet narzedzia stosowane przez nauke zachodnią mogą być pomocne tylko w niewielkim zakresie. We?my na przykład badania nad efektami medytacji. Pomiary zmian elektrycznej aktywności mózgu (EEG), oporności elektrycznej skóry, tonusu (napiecia) mieśniowego, pulsu, psycho-fizjologicznej reaktywności na bodźce, ciśnienia krwi, rytmu oddychania, aktywności poszczególnych obszarów mózgu i wiele innych rzeczywiście wykazują istotne różnice pomiedzy zwykłym stanem czuwania a stanami medytacyjnymi. W żadnym wypadku jednak takie dane nie wyjaśniają tego, c z y m te stany są, co przeżywa osoba je doświadczająca, ani jaki jest ich wpływ na wewnetrzne życie człowieka. Nie wystarczają również do rozpoznania i rozumienia „wewnetrznych” różnic wystepujących u osób, które wykazują takie same wyniki pomiarów wymienionych wyżej parametrów.
Dlatego dogłebne poznanie natury stanów medytacyjnych wymaga od badającego je naukowca stosowania metod określonego rodzaju ćwiczen (medytacyjnych i im podobnych). Jak długo? Jeżeli edukacja naukowca w zakresie danej specjalizacji naszej konwencjonalnej nauki zajmuje średnio 4 do 10 lat – powiada Tart - to trudno oczekiwać, by trening naukowego badacza stanów medytacyjnych dokonał się błyskawicznie. Ponieważ każdy stan świadomości operuje własnym i odmiennym od pozostałych rodzajem percepcji, logiki, a nawet komunikowania sie, to ich zrozumienie i opanowanie wymaga konsekwencji i systematyczności. Z punktu widzenia psychologii transpersonalnej sufizm reprezentuje obszerną wiedze na temat wyższych możliwości ludzkiego umysłu i metodologie pomagającą ten potencjał realizować. Wprawdzie posługuje się on jezykiem, którego zrozumienie wymaga specjalnego przygotowania, a który wynika z uwarunkowan historyczno-kulturowych, jednakże istota psychologicznego i duchowego przesłania sufizmu ma charakter uniwersalny. W ostatniej cześci tego tekstu bardziej szczegółowo przestawie poglądy współczesnych psychologów pozwalające pełniej docenić nauki i metody sufizmu.