A jednak – jak już wiemy - od czasu do czasu ludzie doznają niezwykłych stanów ciała i umysłu, które Maslow nazywał doświadczeniami szczytowymi. Okazuje sie, że istotnym czynnikiem przyczyniającym się do ich zaistnienia jest d e a u t o m a t y z a c j a znanego nam na co dzien sposobu funkcjonowania. Deautomatyzacja polega na tym, że „struktury psychologiczne, które organizują, ograniczają, selekcjonują i interpretują dane dostarczane nam drogą percepcji... zostają czasowo zawieszone, anulowane”41. Zadaniem struktur psychologicznych, o których pisze Deikman jest zapewnienie poczucia stabilności i orientacji w świecie. Można porównać je do elementów mapy rzeczywistości (takich jak południki, równoleżniki, kolory i linie oznaczające ukształtowanie terenu oraz granice pomiedzy poszczególnymi krainami itp.), która powstaje w wyniku selektywnego procesu przetwarzania informacji przez człowieka. Zatem mimo, że taka mapa jest skrajnie uproszczonym i jedynie schematycznym obrazem rzeczywistości, to wykazuje ona dużą odporność (i opór) na zmiane oraz tendencje do usztywniania swoich struktur, by zapewnić nam wrażenie, że „stąpamy po twardym, znanym gruncie”. Maslow podkreślał, że codzienna świadomość i związane z nią procesy poznawcze nastawione są przede wszystkim na zwiekszenie możliwości przetrwania człowieka i jego panowania nad przyrodą. Jednym z jego głównych elementów jest myślenie abstrakcyjne i techniczne, ponieważ to ono pomaga najskuteczniej „czynić sobie świat poddanym”. Zatem poznajemy ów drobny wycinek, który jest niezbedny do realizacji tego celu. Jednakże „ostatecznym wynikiem abstrakcyjnego, analitycznego myślenia jest możliwie najwieksze uproszczenie, a wiec formuła, wykres, mapa, projekt, schemat, rysunek... Poteguje to naszą władze nad światem, lecz jego bogactwo może być zaprzepaszczone...”42. Deautomatyzacja poprzez okresowe wyłączenie opisanego przed chwilą sposobu działania umysłu otwiera go na inne sposoby poznania, udostepnia ludzkiemu doświadczeniu ukryte, zazwyczaj zasłoniete aspekty czy wymiary rzeczywistości. Prowadzi tym samym do tzw. „odmiennych stanów świadomości” (określanych również jako „zmienione stany świadomości”). To one właśnie stały się jednym z głównych obszarów zainteresowan Maslowa pod koniec jego życia oraz wielu innych psychologów zafascynowanych badaniem ludzkiego potencjału wykraczającego poza ogólnie przyjete rozumienie zdrowia i normy w psychologii. Tak właśnie w latach sześćdziesiątych zrodziła się psychologia transpersonalna, która to, co przez lata było przez oficjalną psychologie skazane na banicje, ponownie przywróciła do łask43. Stała się ona niejako spełnieniem postulatu sformułowanego przez Gordona Allporta: „… psychologia, która utrudnia zrozumienie religijnych możliwości człowieka, w ogóle nie może pretendować do miana nauki o ludzkiej psychice”44. Zagadnienia dotyczące rozwoju osobowości, psychologii twórczości, relacji interpersonalnych, samorealizacji i inne, które zajmowały centralne miejsce w psychologii humanistycznej okazały się niewystarczające do pełnego wyjaśnienia ludzkiego potencjału. Masowe zastosowanie środków psychodelicznych (przez pewien czas również w psychiatrii), rosnące na Zachodzie zainteresowanie metodami medytacji, eksperymenty nad efektami tzw. deprywacji sensorycznej i badania nad doświadczeniami z pogranicza śmierci dostarczyły olbrzymiej ilości danych odnoszących się do zmienionych stanów świadomości i tożsamości, których znaczna cześć potwierdzała znaczenie duchowych aspektów życia człowieka. „?ycie duchowe jest (...) cześcią istoty człowieka. Jest ot właściwość definiująca ludzką nature, bez której ludzka natura nie byłaby w pełni ludzka. Jest to cześć Prawdziwej Ja?ni, naszej tożsamości, naszego rdzenia, (...) pełni człowieczenstwa” – pisał Maslow45.