Drugi powód, dla którego mistyka i duchowość były odsuwane na margines zainteresowan psychologii wynikał z faktu, że owe dziedziny zwykle kojarzą się przede wszystkim ze sferą religii. Zatem jeśli nawet tego rodzaju doświadczenia rzeczywiście istnieją, a nie są jedynie wytworem fantazji lub przejawami patologii, to w powszechnym mniemaniu mogą być co najwyżej przedmiotem zainteresowania duchownych, teologów czy członków wspólnot religijnych. Psychologia natomiast (i nauka w ogóle) wydaje się być daleka od tej problematyki. Nieco inny jeszcze, lecz blisko spokrewniony z poprzednim pogląd głosi, że mistyka i generalnie duchowość jest czymś całkowicie obcym przecietnemu człowiekowi. Wydaje się to być sfera tak odległa od codziennego życia, pracy, prowadzenia interesów i innych powszednich spraw, że jeżeli w ogóle ktoś zwraca na nią uwage, to traktuje ją jako całkiem marginalną. A jednak już na przełomie XIX i XX w. jeden z czołowych twórców nowożytnej psychologii empirycznej, William James, znaczną cześć swojej pracy naukowej poświecił badaniu właśnie mistycznych i innych odmiennych stanów świadomości. Jego książka „Doświadczenia religijne” stała się bestselerem i dzisiaj uchodzi za klasyczną w tej dziedzinie. Autor podaje w niej wiele przykładów głebokich przeżyć duchowych nie tylko osób religijnych w powszechnym tego słowa znaczeniu, ale również poetów, uczonych, lekarzy i „ludzi prostych”, jak na przykład „urzednik policyjny” i wielu innych. „Stany te” – pisze James – „łamią władze świadomości niemistycznej, czyli racjonalistycznej, opartej wyłącznie na zmysłach i na poznaniu rozumowym. Wykazują one, że świadomość racjonalistyczna jest tylko pewnym rodzajem świadomości w ogóle. Otwierają możliwość innych porządków prawdy...”23 . Zdaniem Jamesa te odmienne stany świadomości nie wykluczają jednak poznania zmysłowego i funkcji intelektualnych. Stwierdza on: „Jako regułe przyjąć można, że stany mistyczne tylko dodają pewne znaczenie nadzmysłowe do zwykłych zewnetrznych danych świadomości. (...) fakty obiektywnie przed nami stojące nabierają nowej wyrazistości i wchodzą w nowy związek z naszym życiem czynnym. Nie przeczą one bynajmniej samym tym faktom i nie przeczą niczemu, co nasze zmysły ujeły bezpośrednio”24 . Wiele charakterystyk doświadczen mistycznych sformułowanych przez Jamesa pozostaje aktualnych do dziś, a od jego czasów wielu psychologów i badaczy (np. Carl Gustav Jung, Roberto Assagioli, Gordon Allport i wielu innych) podejmowało poruszane przez niego zagadnienia. Jednakże najbardziej burzliwe ożywienie psychologicznych badan i rozważan nad ludzką duchowością nastąpiło wraz z rozwojem tak zwanej psychologii humanistycznej. W latach piećdziesiątych minionego stulecia psycholog amerykanski, Abraham Maslow, zajął się opisem – jak je określił – doświadczen szczytowych i „wyższych możliwości” człowieka, do których zaliczają się również przeżycia mistyczne25 . Jakkolwiek doświadczenia takie mają charakter wyjątkowy i raczej należą do rzadkości (biorąc pod uwage wielość innych doznan w ciągu całego życia jednostki), to i tak pojawiają się znacznie cześciej i u wiekszej liczby ludzi, niż spodziewał się sam Maslow. Jego badania objeły początkowo ponad 200 osób, które stanowiły próbke statystyczną społeczenstwa amerykanskiego26 . Myliłby się wiec ten, kto przypuszczałby, że były to wyłącznie osoby duchowne, czy w ogóle zaangażowane w jakąkolwiek aktywność religijną (choć i takich nie brakowało)27 . Na grupe te składały się bowiem osoby reprezentujące różne zawody, wykształcenie, wiek, płeć, wyznania religijne, a byli wśród nich również ludzie nie identyfikujący się z żadną religią. Doświadczenia szczytowe to nie tylko określony stan wewnetrzny (emocje, nastrój czy „poziom energii”). To nie tylko uniesienie, zachwyt, ekstaza, radość, poczucie szcześcia czy głebokiego spokoju, aczkolwiek i te elementy czesto się wtedy pojawiają. Na podstawie zgromadzonych danych Maslow określił również kilka innych istotnych zmian dokonujących się w psychice podczas przeżyć szczytowych lub w ich nastepstwie. Jednym z elementów towarzyszących doświadczeniom szczytowym jest odmienna percepcja rzeczywistości. Zdarzenia, sytuacje i inni ludzie spostrzegani są jakby z szerszej perspektywy lub nawet równocześnie z różnych punktów widzenia; jawią się przy tym jako wzajemnie powiązane ze sobą cześci wiekszej całości. Procesy analizy, klasyfikowania i interpretacji ulegają wtedy znacznemu ograniczeniu, a nie rzadko całkowitemu wyłączeniu. Pozostaje jednak „absolutna przytomność” i „absolutna uwaga”, jak to określił Maslow. Dlatego taka percepcja określana bywa jako „czysta” czy bardziej bezpośrednia. Paradoksalnie, mimo czasowego wyłączenia procesów intelektualnych, osoba przeżywająca tego rodzaju stan ma głebsze poczucie zrozumienia nie tylko danej sytuacji, ale również jej sensu i Bytu w ogóle. Jest to jednak wgląd, który pojawia się nagle i samoistnie, bez żadnego wysiłku i wnioskowania. W doświadczeniu szczytowym to, co się dzieje nie jest oceniane w rutynowy, dominujący na co dzien sposób. Jakakolwiek ocena jest zbedna, ponieważ dana okoliczność czy zjawisko jest dobre przez sam fakt, że się wydarza. Zwykła sytuacja bądź rzecz są wówczas odbierane jako sposób wyrażania się całości Bytu. Doświadczenie szczytowe jest zawsze odczuwane jako dobre samo w sobie. Najcześciej wymieniane przez badanych wartości i określenia, które wiążą oni z doświadczeniami szczytowymi, to miedzy innymi całość, doskonałość, spełnienie, sprawiedliwość, żywotność, bogactwo wewnetrzne, prostota, piekno, dobroć, jedyność, spontaniczność, humor, prawda, autonomia, harmonia – jawiące się jako różne aspekty jednego Bytu. Jest to poznanie, które angażuje osobe jako całość: rozumienie, spostrzeganie, odczuwanie (także w znaczeniu zmysłowym) nie tylko sobie nie przeczą, ale są doświadczane jako jedność. Również „na zewnątrz” to, co wcześniej zdawało się być sprzeczne, czy pozostające w konflikcie, dzieki temu „szczytowemu” poznaniu jest doświadczane w swojej podstawowej całości, niesprzeczności i spójności. Tak jak to, co z powierzchni równiny wydaje się być od siebie oddzielone i chaotyczne, z wierzchołka góry lub „z lotu ptaka” jawi się jako elementy lub raczej aspekty wiekszego wzoru i porządku. Tak wiec, procesy poznawcze w doświadczeniu szczytowym również są dalece odmienne od tego, co znane nam jest na co dzien. Zmianie ulega także poczucie tożsamości. Jednostka i świat zdają się doskonale dopełniać; poznając Byt świata człowiek poznaje swój własny Byt – i odwrotnie. Niekiedy Byt „wewnątrz” i Byt na „zewnątrz” są po prostu doświadczane jako jedność i całość. Na przykład artysta utożsamia się ze swoim dziełem, muzyk – z granym przez siebie utworem, naukowiec – z przedmiotem swojego badania, a rodzic – ze swoim dzieckiem.28 Stąd według Maslowa „najwiekszym osiągnieciem tożsamości, autonomii czy osobowości jest... przekroczenie siebie, wyjście poza i ponad osobowość”29.