- Co to jest sufizm - Sufizm a inne tradycje duchowe - Sufizm w wypowiedziach sufich - Idries Shah - sufi Wschodu i Zachodu - Przypisy - Bibliografia
Recenzja książek Opowieści derwiszów, Mądrość głupców, Zaczarowana świątynia autorstwa Idriesa Shaha w tłumaczeniu Ivonny Nowickiej Autor recenzji: Benedykt Krzysztof Peczko
„Cokolwiek powiem, już powiedziano przede mną, zebrano już wszystkie owoce rosnące w ogrodzie mądrości. Skoro na drzewie rodzącym owoce nie ma już miejsca, na które warto się wspinać, każdy, kto stanie pod jego koroną wysoką, cień przynajmniej otrzyma, kojący jego cierpienia... Nie miej mi tego za kłamstwa i bajki, za czary, zaklęcia, wybiegi, wykręty. Jeżeli z tego drzewa pożywać będziesz rozumnie, zostanie ci jeszcze na drogę przypowieść myślą wymowna.”1 - Ferdousi (inne jego imię to Albukasem z Tusu), perski pisarz i poeta z X w.
Kiedy piętnaście lat temu pierwszy raz zetknąłem się z edukacyjnymi i terapeutycznymi przypowieściami, anegdotami i metaforami Środkowego i Bliskiego Wschodu od razu doceniłem (a może bardziej doświadczyłem) ich wartość i użyteczność w pomaganiu (sobie i innym). Miałem do nich wówczas dostęp głównie poprzez anglojezyczne publikacje psychologów i psychoterapeutów, w których środkowowschodnie historyjki przytaczane były jako przykład terapeutycznego i edukacyjnego zastosowania metafor na długo zanim Bruno Bettelheim, Erich Fromm czy Rollo May zaczęli opisywać je jako narzędzia nowoczesnej psychologii, a Milton H. Erickson i jego uczniowie praktycznie upowszechnili tę metodę w świecie Zachodu. Innym razem służyły one jako ilustracje współczesnej wiedzy psychologicznej, potwierdzające i przystępnie wyjaśniające jej odkrycia i koncepcje. Zapragnąłem wówczas udostepnić przynajmniej „próbkę” tego rodzaju przypowieści polskim czytelnikom, co zaowocowało zredagowanym przeze mnie zbiorkiem „Drogocenna perła” (Kraków, Wydawnictwo „M”, 1993) i później rozszerzoną jego wersją pt. „Tajemnica szczęścia” (Poznań, Zysk i s-ka, 1997). Z tym większą radością chciałbym przedstawić czytelnikom trzy książki Idriesa Shaha, które są wspaniałą skarbnicą starożytnej mądrości zawartej w krótkich, zwięzłych opowiastkach. Radość to tym większa, że o ile mi wiadomo od początku lat dziewiećdziesiątych o możliwość publikacji tekstów Shaha ubiegało się kilka polskich wydawnictw, przez długi czas bezskutecznie.
Ważne jest również to, że ukazały się one właśnie teraz, gdy na Zachodzie (w tym także w Polsce) istnieje tak wiele uprzedzeń i nieporozumień na temat świata arabskiego. Nazwy takie jak „Arabi” czy „islam” wywołują obecnie niemal automatyczne skojarzenia z terroryzmem, 11 września 2001, z zagrożeniem, z fundamentalizmem religijnym i wieloma innymi negatywnymi zjawiskami. Jest to skrajnie jednostronny obraz tej kultury i jej religii, przesłaniający ich wartość i głębie. Jednym z jej najwspanialszych nurtów jest sufizm. I to właśnie jego przedstawiciele oraz ich przesłania są głównymi tematami opowiastek omawianych tu książek Shaha. Nazwy takie jak Kandahar, Mazari Szarif, Kabul (w Afganistanie) czy Mosul, Karbala i Bagdad (w Iraku) znane nam z ostatnich działań wojennych, pojawiają się w tych opowiastkach jako miejscowości związane z działalnością mistrzów sufickich lub znaczących ośrodków wiedzy i kultury. Dzięki temu nasz obraz świata arabskiego zostaje zrównoważony, skorygowany i wzbogacony o te elementy (kultury duchowej), które zawsze były tam obecne, choć dziś są przesłoniete działalnością reżimów politycznych i religijnych działających na tamtych terenach.
Historyjki te zawierają uniwersalne przesłania, z których czerpać może każdy i nie musi przy tym posiadać szczegółowej wiedzy na temat islamu. Ponieważ jednak przypowieści te są osadzone w kontekście tej właśnie tradycji duchowej, warto mieć choćby garść podstawowych wiadomości o sufizmie, który jest szczególnie mało znany na Zachodzie. Ponieważ w omawianych tu książkach nie ma tego rodzaju wprowadzenia, to skoro polecam je czytelnikom, niech wolno mi będzie choć w niewielkiej części nadrobić tę zaległość.
Co to jest sufizm?
Słowo „sufizm” jest wywodzone od arabskiego „suf” oznaczającego wełnę. Zatem sufi, to noszący odzienie z wełny, symbolizujące prostotę i naturalność przeciwstawiane nadmiernemu przepychowi, dążeniu do gromadzenia „ziemskich dóbr”, ale także sztuczności oficjalnych systemów teologicznych. Czasami sufi (zwłaszcza z zakonu derwiszów) posuwali się jeszcze dalej i nosili szaty pozszywane z łat. Według upowszechnionego w islamie wizerunku Mahometa on sam nosił szaty z wełny, czasem nawet sfilcowanej2. Tradycja podaje, że duchowi prekursorzy sufizmu znajdowali się w bezpośrednim otoczeniu Mahometa. Jednym z nich miał być „perski balwierz Salman al-Farisi, który mieszkał w domu Proroka i stał się wzorem przybrania duchowego i mistycznej inicjacji”3. Sufich (w tym także derwiszów) często określa się jako zakonników, ale w nieco innym znaczeniu niż zwykle jest to rozumiane na Zachodzie. Wspólnoty, jakie tworzyli trudno byłoby porównać do chrześcijanskich zgromadzen zakonnych, nie posiadały one bowiem tak ściśle sformalizowanej reguły i nie wymagały (w wielu przypadkach) przestrzegania celibatu. Dlatego chyba bardziej adekwatnie można by je określić jako poszczególne „szkoły mistyczne” lub „linie przekazu”. Sufizm jest najczęściej definiowany jako mistyczny ruch islamski, którego początki są według niektórych źródeł przypisywane samemu Mahometowi. Zgodnie z tym poglądem Prorok inicjował swojego zięcia o imieniu Ali Ibn Abu Talib w tajemną naukę i praktyki, przewyższające wszelką formalną religię. Ten zaś wprowadził w nie swoich uczniów i tak zaczęła się owa ukryta „sukcesja duchowa” trwająca do dziś, przy czym sufizm wytworzył wiele szkół związanych najczęściej z poszczególnymi ośrodkami i wielkimi mistrzami tego nurtu4. Tak więc mówi się o sufizmie perskim, arabskim, tureckim, północno-afrykanskim, hiszpanskim itd. Nazwy pochodzące od imion mistrzów to na przykład „kobraici” (od imienia Nadżmoddin Kobra) czy naqszbandyści (Bahaoddin Naqszband). To, co jest jednak wspólne dla tych różnych odmian sufizmu, to ukryty, ezoteryczny charakter przekazu, który dokonuje się bezpośrednio od nauczyciela do ucznia oraz podkreślenie wartości osobistego doświadczenia duchowego. Dlatego praktyki duchowe (medytacja, specjalne formy modlitwy, tańca, muzyki i śpiewu, ćwiczeń fizycznych i oddechowych) mają w sufizmie nieporównanie większe znaczenie niż na przykład zwykłe rytuały religijne czy studia intelektualne. Ich celem jest rozwinięcie wyższego poziomu świadomości, niemożliwego do osiągnięcia przez zwykłe poznanie racjonalne lub formalne obrzedy. Słowo „ezoteryczny” budzi obecnie u wielu ludzi niepokój i jest kojarzone z płytkimi formami okultyzmu czy New Age. Pojęcie to jest tu jednak zastosowane zgodnie z definicją przedstawioną przez Kena Wilbera, którego zdaniem „Religia ezoteryczna albo mistyczna jest ukryta nie dlatego, że jest jakimś sekretem, ale dlatego, że wynika z bezpośredniego doświadczenia i osobistej świadomości”5. Jest ona zatem zbiorem doświadczeń, które przeprowadzamy w sposób naukowy „w laboratorium naszej świadomości”. Nauka będąca owocem tego rodzaju doświadczeń może być zweryfikowana przez grupę osób, które przeprowadziły taki sam eksperyment i posiadają wynikającą z niego eksperymentalną wiedzę. Według Wilbera jednym z głównych narzędzi służących realizacji takiego eksperymentu jest medytacja. Próba opisania doświadczenia mistycznego komuś, kto go sam nie przeżył, a więc osobom, które nie przeprowadziły „stosownego eksperymentu”, jak to określa Wilber, jest zadaniem karkołomnym – niekiedy w dosłownym znaczeniu. Jakikolwiek tego rodzaju opis zwykle staje się źródłem nieporozumień, a poddany racjonalnej analizie wydaje się bezsensowny. Autor ryzykuje więc przypisanie jego wypowiedzi nie zamierzonych przez niego znaczeń, co staje się później podstawą prześladowań ze strony „prawomyślnych”. Niektórzy nauczyciele sufizmu przypłacili to życiem, oskarżeni o herezję i bluźnierstwa. Przykładem mogą być słynni mistrzowie al-Halladż z Iranu uwięziony w 915, a stracony w 922 roku oraz jego rodak Szahab ad-Din Suhrawardi, uśmiercony w 1191 r. w wieku zaledwie 36 lat. Niekiedy zaś prześladowania sufich miały charakter bardziej masowy, tak jak na przykład w XVI-wiecznych Indiach, podczas tzw. podboju mogolskiego. Ocaleli wówczas głównie ci, którzy „nawrócili” się – przynajmniej zewnętrznie – na ortodoksyjny islam. Jednym z powodów prześladowań stała się głoszona przez sufich krytyka ilamskich przywódców religijnych. Zdaniem sufich przywódcy ci wypaczyli pierwotne przesłanie Koranu, a szczególnie jego demokratyczne i egalitarne idee6. Zagrożenia tego rodzaju spowodowały większą ostrożność w ujawnianiu przeżyć religijnych sufich i związanych z nimi nauk. Język ich wypowiedzi i dzieł pisanych stał się jeszcze bardziej hermetyczny, symboliczny i metaforyczny. Zawarte w nim ukryte znaczenia były zrozumiałe tylko dla wtajemniczonych, innym zaś mogły wydawać sie jedynie poetyckimi alegoriami. Niekiedy doświadczenia i nauki mistyczne były skrywane za ekscentrycznymi zachowaniami i pełnymi paradoksów wypowiedziami. Sufi sami określali siebie mianem głupców (stąd tytuł jednej z prezentowanych tu książek Shaha – „Mądrość głupców”) i czasami zachowywali się jak szaleni, co sprawiało często, że nie byli traktowani poważnie na przykład przez ortodoksyjnych duchownych islamskich. To zaś zapewniało im względne bezpieczeństwo i możliwość kontynuowania swoich praktyk i działalności. Sufizm był jednak reprezentowany nie tylko przez osoby spostrzegane jako ekscentryczni antyracjonaliści, ale również przez wielkich uczonych średniowiecza, jak na przykład działający głównie w Bagdadzie Al-Ghazali, Al.-Kindi i Al.-Farabi oraz filozofowie muzułmanskiej Hiszpanii: Awicenna (uważany także za geniusza medycyny tamtych czasów), Awerroes i Ibn Arabi. Mimo, że przeciwstawiali oni sobie wzajemnie niektóre swoje poglądy filozoficzne, dzięki nim sufizm został ostatecznie zaakceptowany w świecie islamu7. Co wiecej, to właśnie dzięki filozofom arabskim stały się dostepne dla Zachodu dzieła klasycznych filozofów i uczonych greckich. W wirze przemian dziejowych zaginęły bowiem (lub zostały zniszczone) ich oryginalne wersje, ale ocalały w tłumaczeniach syryjskich i arabskich. Były to między innymi teksty Euklidesa, Archimedesa, Ptolemeusza, Galena, Teofrasta i Arystotelesa. Dorobek tych i wielu innych starożytnych autorów drogą okreżną poprzez Syrie, Persje, Egipt, Maroko i muzułmanską Hiszpanie został niejako „zwrócony” Zachodowi8. Trudno sobie nawet wyobrazić taki rozwój myśli zachodniej, jaki nastąpił w wiekach średnich (i oczywiście później), gdyby nie ów wkład uczonych arabskich.
Sufizm a inne tradycje duchowe
Słynny rumuński religioznawca, Mircea Eliade, wyraził ubolewanie, że podobne „spotkanie” muzułmańsko – chrześcijanskie nie dokonało się również w sferze mistyki. Nie mogło ono jednak nastąpić w tak „oficjalny” sposób, ponieważ sufizm nie jest systemem wiedzy, który da sie zamknąć w logicznie opracowanych sformułowaniach, by później móc je dyskutować i analizować zgodnie z konwencją dyskursu filozoficznego. Mistyka to przecież obszar doświadczeń, które opisywane są jako trans-racjonalne i trans-personalne, czyli wykraczające poza pojęcia filozofii, a nawet teologii. Sufizm nigdy nie był wykładany na uczelniach, nie odbywały się na jego temat seminaria magisterskie czy inne tego typu zajecia. Jak już wspomniałem, jest to przekaz bardziej bezpośredni i dostosowany do indywidualności uczniów. Jako taki nie jest ujawniany i udostępniany w tej samej postaci innym, ponieważ według tego podejścia to, co leczy jednych, może być zabójcze dla kogoś innego. I w taki właśnie osobisty oraz zindywidualizowany sposób przekaz ten dokonywał się pomiędzy islamem a innymi tradycjami duchowymi, włącznie z chrześcijanstwem. Przykładem może być żyjący na przełomie XI i XII w. Abdul Qader z Gilanu, który oprócz grona muzułmanów miał wielu uczniów będących wyznawcami judaizmu i chrześcijanstwa9. Warto też pamietać, że przez długi czas południe Europy (Hiszpania, Portugalia a także Malta) było strefą wpływów i rządów muzułmanskich, i sufizm również był tam obecny. Pamietajmy, że to właśnie na terenie Hiszpanii działali tak wybitni filozofowie i uczeni jak Ibn Arabi, Awerroes i Awicenna, by wymienić tylko najbardziej znanych. Nazwiska dwóch ostatnich zostały zlatynizowane (w oryginale brzmią według tej samej kolejności: Ibn Ruszd oraz Ibn Sina), ponieważ filozofowie i teologowie chrześcijańscy odwoływali się do nich tak często, że w końcu nadano im brzmienie łatwiejsze do wypowiedzenia dla Europejczyków. Ciekawe, że to właśnie tam w XVI i XVII w. nastąpił niezwykle bujny rozwój mistyki chrześcijańskiej (tzw. mistyka hiszpańska), w stopniu, który nie miał sobie równego i zrodził chyba największą liczbę mistyków w dziejach chrześcijaństwa z Teresą z Avili, Janem od Krzyża i Ignacym Loyolą na czele. Zaś jego nauki i formy wyrazu bardzo przypominają symbolike i styl mistyki sufickiej (nacisk na poza- czy ponadracjonalne poznanie Boga, miłosne zjednoczenie duszy z Bogiem, obfitość przeżyć ekstatycznych, język erotyki opisujący szczyty życia religijnego i wiele innych elementów). Wydaje się więc, że duchowe spotkanie i wzajemne inspirowanie się duchowości islamu i chrześcijaństwa dokonywało się przez wieki współistnienia obok siebie tych dwóch wielkich religii, tyle że na poziomie „nieformalnym” i dlatego trudnym do szczegółowego udokumentowania. Porównanie obu tych tradycji wykazuje jednak tak wielką liczbe podobieństw, że z pewnością nie jest to dzieło przypadku. Jakkolwiek sufizm jest ściśle związany z religią Mahometa, to istniały również jego znaczące związki - bezpośrednie lub pośrednie – z innymi tradycjami duchowymi. Badacze religii wymieniają m.in. wpływy indyjskiej jogi, wedanty, bhakti, tantry, buddyzmu, starożytnej mistyki perskiej (zaratusztrianizmu), judaizmu, chrześcijaństwa, neoplatonizmu i innych. Zdaniem Eliade’go, nie zmienia to niepowtarzalnego i muzułmanskiego charakteru sufizmu. Wręcz przeciwnie, wiele idei i metod islamskiej mistyki zostało wzbogaconych o wpływy z zewnątrz. „Można by nawet powiedzieć, że podobnie jak w dziejach chrześcijaństwa takie wpływy przyczyniły się do ‘uniwersalizmu’ islamu, nadając mu wymiar ekumeniczny”10. Wpływ sufizmu na rozkwit kultury islamskiej jest tak wielostronny i głęboki, że nie sposób go tu choćby w zarysie opisać. Muzyka, taniec, poezja, filozofia, filologia, a nawet medycyna i ta dziedzina wiedzy, która znana jest dzisiaj jako psychologia i psychoterapia – wszystkie one były w kulturze islamskiej inspirowane sufizmem.
Tak charakteryzują sufizm religioznawcy i historycy. Jest to opis dokonywany „z zewnątrz” i skupia się on przede wszystkim na tych aspektach sufizmu, które dotyczą jego kontekstu historycznego i kulturowego: dat, nazwisk, nazw miejscowości, wydarzeń historycznych, danych socjologicznych itd. Jest to cenna wiedza, jednakże dalece niepełna. Zgromadzenie danych na temat historii sztuki kulinarnej to za mało, by wiedzieć o czym tak naprawdę mówimy. Dlatego oddajmy głos tym, którzy znają s m a k potrawy, sprawdźmy jak oni sami opisują sufizm i co w ich nauczaniu było (jest?) powodem oburzenia ortodoksyjnych teologów. Oto garść ich poglądów.
Sufizm w wypowiedziach sufich
„Być sufim, to stać się tym, kim można się stać, a nie podążać za tym co jest... iluzją. To stać się świadomym tego co jest dla ciebie możliwe i nie myśleć, że jesteś świadomy tego, czego sobie nie uprzytamniasz. Sufizm jest nauką uspokajania tego, co powinno być uspokojone i budzenia tego, co powinno być obudzone; to nie myślenie, że możesz uspokoić lub obudzić, kiedy nie możesz, albo że potrzebujesz to zrobić, kiedy nie potrzebujesz.” - Sayed Imam Ali Shah Religie same w sobie nie są ważne, choć mogą prowadzić człowieka do Rzeczywistości. Religie należą jednak do świata form, a Rzeczywistość jest poza wszelką formą. Dlatego pełnią one tylko określoną funkcję i tak należy je traktować – jako narzędzia, środki, a nie cel sam w sobie. Niestety często religie same stają się przedmiotem kultu, a wtedy nie tylko przestają zbliżać ludzi do poznania Rzeczywistości, ale co więcej – stają się dla swoich wyznawców przeszkodą na drodze. Wszyscy przychodzą na świat ze zdolnością wewnętrznego rozwoju, ale ich rodzice i całe otoczenie czyni ich judaistami, chrześcijanami, hinduistami, muzułmanami i przedstawicielami innych religii. Wkrótce przejmują od innych uprzedzenia, nie zważając na własne doświadczenie i zrozumienie. Jednak niezależnie od tego, jak wiele „wiedzy” człowiek zgromadził, jeśli nie przyzna się przed sobą do tego, że w rzeczywistości nie wie nic, wszystko co osiągnął będzie jak „wiatr w jego dłoniach”. Sufizm istniał zawsze, choć pod innymi nazwami i pod przebraniem różnych systemów, form i metod. Był obecny w religii staroegispskiej, w hinduizmie, buddyzmie, judaizmie, religii starożytnej Grecji, we wczesnym chrześcijaństwie – w sercu każdej autentycznej religii. Obecnie istnieje również na Zachodzie. Jedność zostaje osiągnięta dzięki uwolnieniu się od przywiązania do pragnień, próżności, iluzji, jakimi wypełniamy swoje umysły, a z drugiej strony od spraw światowych: umiłowania władzy, sławy, bogactwa i zaszczytów. Jednakże modlitwa, post i asceza również mogą stać się poważną przeszkodą, jeśli człowiek zaczyna się z nimi nadmiernie identyfikować. One również mogą stać się wówczas przedmiotem przywiązania. Sufi nie powinien unikać tego, co konieczne i uciekać ze świata. Powinien być w świecie, ale nie należeć do świata. Powinien być religijny, ale nie należeć do religii. Jedynie pomoc tego, kto osiągnął odpowiedni poziom wyższego poznania umożliwia wejście na tę ścieżkę. Jeśli uczeń akceptuje wysiłek i dyscyplinę i jest w stanie wprowadzić je w czyn, to jeden dzień, a nawet jedna godzina spędzona w społeczności tych, którzy osiągnęli poznanie jest więcej warta niż lata ascezy i powtarzania zewnętrznych rytuałów. Wśród zaleceń dla uczniów jest i to: "Przestrzegaj wszystkich konwencjonalnych zwyczajów i spełniaj oczekiwania innych, dopóki nie jest to sprzeczne z twoimi własnymi zasadami i dopóki nie staje się to przeszkodą na twojej drodze"11.
Zapytano Anisa: “Co to jest sufizm?” „Sufizm jest tym, co jest skuteczne w dostarczaniu człowiekowi Wyższej Wiedzy.” „A jeśli stosuje tradycyjne metody przekazane przez Mistrzów, czyż nie jest to sufizm?” „Nie jest to sufizm, jeśli nie spełnia swego zadania dla ciebie. Płaszcz nie jest płaszczem, gdy nie ogrzewa człowieka.” „Czy to oznacza, że sufizm się zmienia?” „Ludzie się zmieniają i potrzebują zmiany. Zatem co było sufizmem kiedyś, już nim nie jest. Sufizm jest zewnętrznym obliczem wewnętrznej Wiedzy. Czynnik wewnętrzny się nie zmienia. Cała praca polega więc na połączeniu Wyższej Wiedzy i zdolności, a to tworzy metodę. To, co z upodobaniem nazywasz sufizmem, jest zapisem niegdysiejszej metody.” 12 Oczywiście powyższe nauki sufich są wyjęte z szerszego kontekstu i mają charakter bardzo fragmentaryczny. Przytaczam je tutaj jako przykład wskazujący na jakże śmiałe – nawet dziś – sformułowania, które wystawiają na próbę konwencjonalny sposób myślenia także ludzi Zachodu. A przecież zrodziły się one w rejonie świata i w obszarze kultury, którą obecnie uważamy za skrajnie fundamentalistyczną! Podobne poglądy możemy znaleźć na przykład w wypowiedziach jezuity Anthony’ego de Mello, który zresztą obficie czerpał z historyjek sufickich. Jego książki wywołały tyle kontrowersji wśród teologów katolickich i namiestników Kościoła, że w końcu watykańska Kongregacja Nauki Wiary wydała w 1998 r. „Notyfikacje w sprawie pism o. Anthony’ego de Mello”. Dokument ten dyskredytuje jego dorobek zarzucając mu odejście od ortodoksji i groźny wpływ na wiernych. Notyfikacja wzmocniła już i tak istniejącą w Polsce falę krytyki i potępienia nauk o. de Mello ze strony „uczonych w piśmie”13. Jeśli w świecie Zachodu XXI wieku mają miejsce tego rodzaju zjawiska, to wyobraźmy sobie w jakiej sytuacji znajdowali się (i nadal znajdują) sufi w krajach arabskich. Tym bardziej możemy docenić rewolucyjny charakter ich nauk i metod oraz stopień otwartości ich serc i umysłów. Na podstawie dotychczasowego opisu można by odnieść wrażenie, że sufizm – jako system mistyczny – to mgliste i oderwane od „realiów” życia nauki, i trudno by się w nich popatrzeć czegokolwiek użytecznego dla nowoczesnego człowieka. A jednak przyciągnął on uwagę wielu współczesnych uczonych, i to nie tylko religioznawców czy filozofów, ale również specjalistów w dziedzinie psychologii i psychoterapii, pedagogiki, edukacji i innych. Jest to niewątpliwa zasługa Idrisa Shaha, który potrafił przybliżyć Zachodowi ponadwyznaniowy, uniwersalny charakter wiedzy sufizmu.
Idries Shah – sufi Wschodu i Zachodu
Sejjed Idries Shah (Sayed Idries el-Hashimi) urodził się 16.06.1924 r. w północnych Indiach. Jego ojcem był afganski pisarz i dyplomata Iqbal Ali Shah, pochodzący ze znanej rodziny haszemickiej, której linia genealogiczna sięga czasów Mahometa i dalej poprzez ród Sasanidów, władców Persji – aż do 122 r. przed Chrystusem. Jest to więc jedna z najstarszych udokumentowanych genealogii. Matką Idriesa była natomiast Szkotka, Elizabeth Louise McKenzie, która poznała Iqbala Alego w Edynburgu. Po ślubie zamieszkali w Afganistanie, w dobrach rodziny Shahów. Zgodnie z tradycją suficką Idries otrzymywał indywidualne lekcje zarówno od nauczycieli wschodnich, jak i zachodnich. Krótko studiował w Oksfordzie. Towarzysząc ojcu w jego podróżach dyplomatycznych zwiedził wiele krajów Europy i Azji. W 1955 r. osiadł w Anglii i zaczął upowszechniać na Zachodzie duchowe dziedzictwo Wschodu (zwłaszcza sufizm). Bezpośrednia znajomość obu kultur była mu w tym wielce pomocna. Owocem jego pracy jest kilkadziesiąt książek i jeszcze więcej artykułów poświęconych różnym aspektom sufizmu, które początkowo były wydawane głównie w założonym przez Idriesa w roku 1970 wydawnictwie „The Octagon Press”. Idries Shah nie był jednak tylko „mistykiem”, nauczycielem duchowym i autorem. Angażował się również w działalność społeczną, co zaowocowało założeniem w 1965 r. charytatywnego Instytutu Badan Kulturowych, przyjęciem funkcji zarządcy Królewskiego Towarzystwa Humanitarnego oraz Królewskiego Szpitala i Domu dla Nieuleczalnie Chorych. Był również członkiem założycielem Klubu Rzymskiego. Po inwazji sowieckiej na Afganistan, założył w 1979 r. organizację Pomoc dla Afganistanu (pomoc humanitarna i medyczna). Wielokrotnie (potajemnie) odwiedzał swoją okupowaną drugą ojczyznę i pracował w obozach dla uchodźców. W 1987 r. Idries miał dwa zawały serca i mimo, że lekarze dawali mu tylko kilka miesięcy życia, przez kolejnych 9 lat kontynuował swoją prace pisarską i edukacyjną oraz „prowadził” niewielkie grono uczniów. Zmarł w Londynie 23.11.1996 r. Działalność i książki Shaha stały się źródłem inspiracji dla wielu uczonych zachodnich, także psychologów i psychoterapeutów. Wśród nich znalazły się tak znane autorytety jak Robert Ornstein, Charles Tart, Arthur Deikman, Paul Watzlawick czy A. H. Almaas14. W drugiej części niniejszego wprowadzenia (która wkrótce ukaże się na naszej stronie) przedstawie nieco bliżej właśnie te aspekty sufizmu, które szczególnie przyciągneły uwage współczesnej psychologii. Bo jakkolwiek przez religioznawców i kulturoznawców sufizm jest traktowany przede wszystkim jako element religii muzułmanskiej, to wielu jego przedstawicieli woli go określać jako... system naukowy. współczesny sufi Aftab-ud-Din Ahmad zwraca uwage na to, że słowo „mistycyzm”, jakiego używa się w języku angielskim na określenie sufizmu, tworzy wokół niego zbyt ulotną i mglistą atmosfere, podczas gdy jest on raczej nauką, na którą składają się określone prawa, dane i sposoby ich porządkowania. Opiera się on na konkretnych i powtarzalnych doświadczeniach tak jak każda inna nauka. Jego adepci przechodzą przez te same etapy duchowej wędrówki, które są łatwo rozpoznawalne i zgodnie wymieniane i opisywane przez wszystkich mistrzów. Opisane są również potencjalne pułapki na drodze. I tak, jak każdy inny system studiów, sufizm dysponuje metodami pozwalającymi pokonać te trudności i ocenić postępy i osiągnięcia czynione przez swoich adeptów. Jak w każdej innej dziedzinie wiedzy, tak i w sufizmie pojawiają się geniusze wywołujący poruszenie w świecie . Z pewnością Idriesa Shaha trzeba zaliczyć do jednego z nich. W każdym razie poruszenie, jakie wywołał w świecie Zachodu, dotarło wreszcie i do naszego kraju. (Ciąg dalszy nastąpił -> Mistycyzm a nauka) Benedykt Krzysztof Peczko
Przypisy
1. Ferdousi: Ksiega królewska – wybór. Warszawa (PIW) 1981. Wróć do tekstu 2. Gaudefroy-Demombynes M.: Narodziny islamu. Warszawa (PIW) 1988, s. 167-168. Wróć do tekstu
3. Eliade M.: Historia wierzen i idei religijnych t. III. Warszawa (Pax) 1997, s. 84. Wróć do tekstu
4. Farid Al-Din Attar: Muslim Saints and Mystics. London (Arkana) 1990. Wróć do tekstu
5. Wilber K.: Śmiertelni nieśmiertelni”. Warszawa (Jacek Santorski & Co.) 1995, s. 210. Wróć do tekstu
6. Kieniewicz J.: Historia Indii. Warszawa (Ossolineum) 1985 s. 304-305. Wróć do tekstu
7. Milson M.: Średniowieczne i nowożytne tradycje intelektualne w świecie arabskim. W: Kurczewska J., Szacki J. (red.): Tradycja i nowoczesność. Warszawa (Spółdz. Wydaw. Czytelnik) 1984, s. 381. Wróć do tekstu
8. Gilson E.: Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich. Warszawa (PAX) 1987 s. 167. Wróć do tekstu
9. Shah I.: Opowieści derwiszów..., s. 179. Wróć do tekstu
10. Eliade M.: dz. cyt., s. 100; zobacz także: Farid ud-Din Attar: dz. cyt. s. 4; Kieniewicz J.: dz. cyt. s. 304; McGreal I. P.: Wielcy myśliciele Wschodu. Warszawa (Wyd. “Al fine”) 1997 s. 553. Hinnells J.R. (red.): Dictionary of Religions. Middlesex, New York (Penguin Books) 1984: Hixon L.: Coming Home. The Experience of Enlightenment in Sacred Traditions. Burdet (Larson Publications) 1995 s. 144-162. Wróć do tekstu
11. Farid ud-Din Attar: The Conference of the Birds. London (Arkana) 1985 s. 139-140; Ornstein R.: Contemporary Sufism. W: Tart Ch. (red.): Transpersonal Psychologies. New York, London (Harper and Row) 1975 s. 356 i nast. Wróć do tekstu
12. Cyt. za: Ornstein R.: dz. cyt. Wróć do tekstu
13. W przedmowie do polskiego wydania książki de Mello „Rozwiązać pęta” (Warszawa, Verbinum, 1997) starałem się zwrócić uwagę teologów na fakt, że jako psychoterapeuta o. de Mello posługiwał się językiem praktyka i podobnie jak wielu innych terapeutów ( czynili to również suficcy mistrzowie) prowokował, starał się wywołać szok u czytelników w celu przełamania ich stereotypów myślenia; używał więc swoich wypowiedzi jako narzędzi, a nie wykładni prawd absolutnych. Jednak był to chyba z mojej strony przysłowiowy „głos wołającego na pustyni”. Wnikliwą i „zdrowo-krytyczną”, sformułowaną z teologicznego punktu widzenia odpowiedź na zarzuty dotyczące dorobku o. de Mello przeprowadził Jacek Konarski w pracy pt. Co nam ofiarował chrześcijanin Wchodu? „Sprawozdanie” z lektury pism Anthony’ego de Mello (tekst przygotowywany do druku). Wróć do tekstu
14. R. Ornstein - pracownik Uniwersytetu Kalifornijskiego i Uniwersytetu Stanforda, nagrodzony przez UNESCO za swoje publikacje poświęcone psychologii świadomości; Ch. Tart – profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego i jeden z „ojców” psychologii transpersonalnej; A. Deikman – psychiatra i psychoterapeuta, profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego, jeden z pionierów w dziedzinie badań naukowych nad efektami medytacji; P. Watzlawick – austriacki psycholog i psychoterapeuta, uczestnik programów badawczych organizowanych przez Mental Research Institute w Palo Alto w Kaliforni, profesor Centrum Medycznego Uniwersytetu Stanforda; A.H. Almaas – psycholog o interdyscyplinarnym wykształceniu (studiował również fizyke i matematyke) działający głównie w Kolorado (Kalifornia), poszukując syntezy metod współczesnej psychologii i starożytnych systemów samodoskonalenia opracował autorskie podejście zwane „Diamentowym Umysłem”, opublikował liczne prace na ten temat, prowadzi również programy szkoleniowe w tym zakresie. Wróć do tekstu
Bibliografia
Bibliografia: 1. Attar Farid ud-Din: The Conference of the Birds. London (Arkana) 1985 2. Attar Farid ud-Din: Muslim Saints and Mystics. London (Arkana) 1990 3. Eliade M.: Historia wierzeń i idei religijnych t. III. Warszawa (Pax) 1997 4. Ferdousi: Księga królewska – wybór. Warszawa (PIW) 1981 5. Gilson E.: Historia filozofii chrześcijańskiej w wiekach średnich. Warszawa (Pax) 1987 6. Gaudefroy-Demombynes M.: Narodziny islamu. Warszawa (PIW) 1988 7. Hinnells J.R. (red.): Dictionary of Religions. Middlesex, New York (Penguin Books) 1984 8. Hixon L.: Coming Home. The Experience of Enlightenment in Sacred Traditions. Burdet (Larson Publications) 1995 9. Kieniewicz J.: Historia Indii. Warszawa (Ossolineum) 1985 10. McGreal I. P.: Wielcy myśliciele Wschodu. Warszawa (Wyd. “Al fine”) 1997 11. Milson M.: Średniowieczne i nowożytne tradycje intelektualne w świecie arabskim. W: Kurczewska J., Szacki J. (red.): Tradycja i nowoczesność. Warszawa (Spółdz. Wydaw. Czytelnik) 1984 12. Ornstein R.: Contemporary Sufism. W: Tart Ch. (red.): Transpersonal Psychologies. New York, London (Harper and Row) 1975 13. Shah I.: Learning How to Learn. Psychology and Spirituality in the Sufi Way. London (Arkana) 1996 14. Wilber K.: Śmiertelni nieśmiertelni”. Warszawa (Jacek Santorski & Co.) 1995