Wpisy otagowane ‘psychoterapia’

Konferencja “Unikalność Pacjenta”

Poniedziałek, marzec 22nd, 2010

Właśnie wróciliśmy z konferencji w Krakowie. Jako Polskie Stowarzyszenie Neuro-Lingwistycznej Psychoterapii (PSNLPt) znaleźliśmy się w gronie współorganizatorów razem z Krakowskim Kołem Psychoanalizy Nowej Szkoły Lacanowskiej, Kołem Warszawskim Szkoły Europejskiej Psychoanalizy, Polskim Towarzystwem Psychoterapii Gestalt oraz Polskim Towarzystwem Psychoterapii Integratywnej.

Chcę na świeżo podzielić się kilkoma spostrzeżeniami. Po pierwsze: to bardzo ważny moment w historii polskiej psychoterapii. Otóż spotkały się ze sobą podejścia, które w swych założeniach teoretycznych różnią się niejednokrotnie zasadniczo. Jednak potrafiły znaleźć punkt styczny w swoich mapach świata( patrz tytuł) i zorganizować konferencję . Tym samym zostało stworzone fantastyczne pole wymiany myśli i doświadczeń.

Pamiętacie pierwsze impulsy Bandlera i Grindera, które dały podwaliny NLP? Pomimo różnic teoretycznych w tym co skuteczne, znaleźć to co działa.

Uczestnicząc w wystąpieniach miałam wrażenie, że mówimy wieloma językami, w gruncie rzeczy o tym samym. O tym, że kontakt człowieka z człowiekiem może leczyć, wspierać w rozwoju, czasem w ogóle pozwolić osobie zaistnieć.

Kilka razy złapałam się na myśleniu, że przedstawiciele psychoanalizy Lacanowskiej posługują się bardzo hermetycznym językiem, z wieloma specyficznymi słowami. Każde z osobna słowo rozumiem, ale ogólny sens zdań potrafi mi umknąć. To wrażenie zostało złagodzone, gdy z drugiej pozycji percepcji wyobraziłam sobie, co słyszą inni gdy to my, używamy naszego NLPowskiego żargonu: zasoby, poziomy neurologiczne, kanały reprezentacji zmysłowej etc…

Zauważyłam też ciekawy moment, mniej – więcej po dwóch godzinach wystąpień. Ktoś zaczął dyskusję od sformułowania: „ Chociaż z wielkim trudem, ale jednak będziemy usiłowali, żeby udało nam się znaleźć, te miejsca, które mówią o PODOBIEŃSTWACH naszych podejść psychoterapeutycznych”. Odwróciłam się do Benka Peczko i z uśmiechem powiedziałam, że ja w tej właśnie chwili staram się z całych sił znaleźć jakiekolwiek oprócz językowych RÓŻNICE. Bo na razie mam wrażenie, że sposoby bycia w relacji z pacjentem i opisywane techniki są sobie bardzo bliskie. Czy to było zderzenie dwóch metaprogramów ?

Tak czy inaczej otarłam się o sprawę kluczową dla rozwoju każdej tożsamości. Także dla tożsamości szkół psychoterapeutycznych. Różnice i podobieństwa.

Żeby wiedzieć kim się jest trzeba wiedzieć co nas od innych odróżnia. Żeby móc wychodzić ku innym, trzeba również posiąść umiejętność dostrzegania podobieństw.

Mam nadzieję, że spotkamy się na jakiejś konferencji, co Wy na to?

Naukowe podstawy zmiany wspomnień

Poniedziałek, marzec 8th, 2010

Nawiązując tematycznie do wpisu Benka W sprawie naukowych podstaw NLP i wywiązując się z wcześniejszych moich zobowiązań (patrz PostScriptum#3 z postu  O pożytkach z systemów reprezentacji, odniosę się, podobnie jak Łukasz w swoim wpisie o przekonaniach, do artykułu z Rzeczpospolitej, tym razem zeszłorocznego ale wciąż aktualnego.
Tym razem w dziale “Nauka/Psychologia zachowania” Piotr Kościelniak w artykule, o wiele mówiącym tytule Zapomnieć o strachu (Rzeczpospolita 11.12.2009) przybliża badania prowadzone przez tak utytułowanych neuropsychologów, jak prof. Joseph LeDoux czy prof. Elizabeth Phelps nad możliwością zmieniania wspomnień. Dodajmy przykrych wspomnień. Na przykład strachu. A szczególnie strachu przed  niebieskimi kwadratami. Ale po kolei. Na początek krótki cytat z artykułu Piotra Kościelniaka:

– Z naszych badań wynika, że podczas tworzenia się wspomnień jest krótki okres, podczas którego można wybiórczo zmienić pamięć – mówi Daniela Schiller z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Nowego Jorku, gdzie prowadzono eksperymenty z udziałem ochotników. – To otwiera możliwości leczenia stresu pourazowego.
– Wcześniejsze próby wymazywania czy zmieniania nieprzyjemnych wspomnień bazowały na stosowaniu farmaceutyków. Takie inwazyjne techniki są naszym zdaniem niepotrzebne. Używając naturalnych metod i wykorzystując wiedzę o procesie zapamiętywania, możemy zapobiec pojawieniu się strachu – tłumaczy prof. Elizabeth Phelps kierująca zespołem.

Dodajmy gwoli wyjaśnienia, że autorkom wypowiedzi nie chodzi tu o zmianę treści wspomnień, ale o zmianę związanych ze wspomnieniem emocji… Jak zatem światowe autorytety neuropsychologiczne proponują pracować z przykrymi wspomnieniami.
LeDoux zaczynał od szczurów. Okazało się, że można zmieniać u nich nawet stare utrwalone wspomnienia ale… trzeba najpierw je odświeżyć. Wtedy pojawiało się coś co naukowcy nazwali “okienkiem czasowym, w trakcie którego można było modyfikować pamięć o konkretnym nieprzyjemnym bodźcu. U szczurów okres ten trwał od około 10 minut do 6 godzin. Prof. Phelps zaczęła więc eksperymentować z ludźmi. Dość neutralny bodziec - niebieski kwadrat - skojarzono z przykrym doznaniem - lekkim wstrząsem elektrycznym. Jak się można było spodziewać bardzo szybko pojawiła się reakcja lękowa na sam niebieski kwadrat (badano ją mierząc m.in. przewodnictwo skórne, co zapobiegało oszukiwaniu przez uczestników eksperymentu). Co dalej…

Następnego dnia ponownie pokazywano im „przerażający niebieski kwadrat“. Zgodnie z oczekiwaniami wszyscy czuli obawę przed elektrowstrząsami. Przypomnienie tej nieprzyjemności otworzyło jednak okienko czasowe – do ok. sześciu godzin – na manipulację wspomnieniami. W grupie, której pokazywano w tym czasie kwadrat, ale nie rażono prądem, strach ustąpił. W grupie, której nic nie pokazywano, strach pozostał.

Co najciekawsze, efekt neutralizacji nieprzyjemnego wspomnienia był trwały. Gdy tych samych ludzi zbadano po roku, część nadal bała się widoku niebieskich kwadratów, a na części nie robiły one najmniejszego wrażenia.

No dobrze. A co to ma do NLP i technik interwencyjnych? Otóż niektóre metody “enelpowskie” wykorzystują technikę wędrówki na tzw. linii czasu do “odświeżenia wspomnień” związanych z traumatycznym doznaniem. Gdy klient doświadczy znów wspomnienia tej trudnej sytuacji przechodzimy do etapu “zmiany wspomnienia” czyli tak naprawdę zmiany ładunku emocjonalnego z nim związanego. Absolwenci kursu Praktyk NLP i Mistrz Praktyk NLP zapewne przypomną sobie techniki takie jak neutralizacja fobii, zmiana historii osobistej, reimprinting i inne.
W konkluzji artykułu autor cytuje prof.Phelps:

Podczas tego krótkiego okresu, gdy można zamazać nieprzyjemne wspomnienia, następuje tzw. rekonsolidacja pamięci. W tym czasie wspomnienia są niestabilne i dość łatwo można je zmodyfikować – na przykład wymazać tę ich część, która jest związana z bólem czy nieprzyjemnym wrażeniem.

Nasza pamięć jest odbiciem tego, co się działo podczas ostatniego przypominania sobie konkretnych rzeczy, a nie tego pierwszego, oryginalnego wydarzenia – tłumaczy prof. Phelps. – Jak sądzimy(w przypadku eksperymentu z niebieskim kwadratem - komentarz PT), udało się zapisać to samo wspomnienie, ale tym razem jako bezpieczne.

Jakbym słyszał tłumaczenie tego jak działa choćby wspomniany przeze mnie powyżej reimprinting czy metoda neutralizowania fobii.

Wspaniale! Tu jest zatem moment, gdy znający podstawowe założenia NLP (np. na temat tworzenia dostępu do zasobów, “mapa-nie-jest-terytorium”, przeformułowania, itp.) mogą przejść od słów do czynów.
Dziwi tylko, że w ostatnim zdaniu prof.Phelps twierdzi:

Jednak do praktycznego zastosowania tej techniki u osób cierpiących np. na zespół stresu pourazuowego droga na razie daleka.

Może warto zaprosić na kurs Praktyka/Mistrza NLP? A tak na serio, jedna z najkrótszych odpowiedzi na pytanie “co to jest NLP?” jaką słyszałem, brzmi: “NLP to praktyczna psychologia”, tym bardziej warto prowadzić badania, które wytłumaczą naukowe podstawy tej “praktyczności”.