Pierwsze wspomnienie
Właśnie pogrążyłam się w lekturze książki, która może być świetną inspiracją dla każdego nlpowca. Jak napisała w recenzji prof. Maria Materska: „Jest to w najlepszym wydaniu popularyzacja badań psychologicznych na niebłahy temat, obchodzący każdego myślącego człowieka”.
Książka to szczególnie wartościowa – jak sądzę - dla tych, którzy cenią sobie pracę z linią czasu. Ciekawe, czy Philip Zimbardo współtworząc ją, zdawał sobie sprawę, że zjawiska , które opisał, już od lat są w NLP wykorzystywane do wprowadzania pozytywnej zmiany. A może po prostu zna technikę linii czasu – narzędzie służące do wyjmowania z nieświadomości przekonań na temat czasu i modyfikowania ich , tak by poprawić jakość życia. W każdym razie jego książka „PARADOKS CZASU”, dokładnie do takiej pracy na przekonaniach namawia. „W naszej pracy konsekwentnie odkrywamy, że perspektywa czasu jest fundamentem sposobu w jaki ludzie żyją” – piszą autorzy książki (Ph. Zimbardo, J. Boyd) - „wierzymy, że w miarę jak będziesz stawał się coraz bardziej świadomy swojego postrzegania czasu – możesz zmienić własną perspektywę na lepsze”.
Przypominam sobie jedną z uczestniczek naszego szkolenia, która dowiedziała się właśnie o technice zwanej reimprintingiem. Główną ideą reimprintingu jest powrót do przeszłości, a tak właściwie to ujawnienie przekonań na jej temat. W efekcie klient ma możliwość ponownego przeżycia przeszłych zdarzeń, ale już z perspektywy dostępu do wspierających zasobów. Tym samym może nastąpić i zwykle następuje, zmiana przekonań - zmiana interpretacji tego co, dlaczego i jak zaszło.
Wracając do uczestniczki szkolenia. Nie mogła pogodzić się przez dłuższą chwilę z myślą, że „namawiamy ludzi do zmiany przeszłości”. Znowu więc posłużę się słowami ze wspomnianej już książki, opartej przecież na badaniach z psychologii społecznej: „W istocie, możesz swoją osobistą przeszłość zinterpretować lub wręcz napisać na nowo. Da ci to większe poczucie kontroli nad przyszłością. Właściwie cała psychoterapia może być postrzegana jako wysiłek zmierzający do przepracowania teraźniejszości w celu uzyskania kontroli nad przeszłością, a co za tym idzie również przyszłością.”
Szukać sensu życia, czy nadawać sens życiu - rozważa Przemek na blogu jeden wpis temu. Jak najbardziej nadawać sens, bo inaczej sens się sam nadaje, czy chcemy tego czy nie. Każde zdarzenie, siłą rzeczy zostaje zinterpretowane przez pryzmat naszych utajonych przekonań i zaczyna wywierać wpływ na naszą przyszłość.
A oto przykład. Zimbardo i Boyd zapraszają do krótkiego ćwiczenia jakie zwykł przeprowadzać Alfred Adler na wstępnej sesji z klientem. Otóż prosił o podanie pierwszego wspomnienia i sprawdzał jak to co pamiętamy (lub wierzymy, że pamiętamy) wpływa na nasze obecne funkcjonowanie.
Ty też możesz wykonać to ćwiczenie i sprawdzić na ile pierwsze wspomnienie ma na Ciebie w dalszym ciągu wpływ. Jak się ma do tego kim teraz jesteś i do zdarzeń w jakich zwykle uczestniczysz. Czy widzisz podobieństwa i różnice? Może się okazać, że to pierwsze wspomnienie jest – jak twierdził Adler – oknem, przez jakie masz wgląd (i tendencję do interpretacji) na całe swoje przeszłe i przyszłe (tak!) życie.
Wszystkie cytaty pochodzą z książki: Ph.Zimbardo, J.Boyd „Paradoks czasu”, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009,










